Pamela - bezwzględne standardy, syndrom superwoman
40-letnia anestezjolog-dyrektorka z IBS, bólami głowy i depresją mimo zewnętrznych sukcesów: perfekcjonizm kompulsywny bez chwili odpoczynku, córka już w 3. klasie z bólami ze szkolnych martwień.
Dzieciństwo
Rodzice perfekcjoniści — miłość warunkowa, uwaga tylko za najwyższe wyniki. PAMELA: „To było tak, jakbym dla nich nie istniała poza momentami, kiedy wygrywałam jakąś nagrodę albo otrzymywałam najwyższe stopnie. Pamiętam, że kiedy powiedzieli mi, że mam najlepszą w klasie średnią ocen, moja pierwsza myśl to było pobiec do domu i powiedzieć moim rodzicom, żeby byli szczęśliwi razem ze mną. Przez większość czasu po prostu wydawali się całkiem o to nie dbać". Z college'u: „Pamiętam, że raz nie mogłam spać całą noc, bo martwiłam się, że dostanę jedynie dobrą ocenę z rachunku różniczkowego".
Historia
Pamela, 40 lat, prawdziwa superwoman: lekarz i dyrektor działu anestezjologii na uniwersytecie Ivy League. Przewodzi programowi badawczemu, granty, publikacje w top czasopismach, międzynarodowe prezentacje. >200 tys. dolarów rocznie. Matka i żona — co tydzień spotkania towarzyskie związane z pracą męża Craiga. Codzienny czas z dziećmi, codzienne ćwiczenia (dobrze gra w tenisa). Dom nieskazitelny, ogród perfekcyjny. „Żałuje, że nie może wszystkich prac ogrodowych wykonywać sama".
PAMELA: „Robię tak wiele różnych rzeczy, że jestem w rozsypce. Pędzę cały czas". „Nie mam radości z życia. Myślałbyś, że z tym wszystkim co mam, mogłabym cieszyć się choć trochę. Ale tak nie jest. W rzeczywistości czuję się przygnębiona. Przeciążona i depresyjna. Dlatego przyszłam na terapię. Czasami jest tak, że nie chce mi się wstawać z łóżka". Mimo to: „Nadal wszystko robię".
PAMELA o tenisie (z sesji małżeńskiej): „Nie mogę się odprężyć, kiedy gram w tenisa. To tak, jakbym obserwowała moją grę i martwiła się dopracowaniem każdego uderzenia. Naprawdę się wkurzam, kiedy mi nie wychodzi". CRAIG: „Bierze to tak na serio i tak się spina. Każda gra to sprawa życia i śmierci. I denerwuje się, kiedy przegrywa. Naprawdę nie jest dobra w żartach".
Obsesja na drobiazgach: po świetnym przyjęciu — „W porządku, poza tym, że ryż był rozgotowany. Naprawdę byłam zła na siebie za ten ryż". Cała energia skupiona na 1 niedopracowanym detalu, ignorowanie sukcesu.
Fantazja przyszłości: „Widzę zawsze światełko w tunelu, kiedy będę mogła się zrelaksować i mieć to, co chcę. Czuję, że jestem coraz bliżej".
Lęk: „Nie uważam, że poniosę porażkę. Wiem, że dobrze wykonuję pracę. Mój strach nie dotyczy porażki, ale bycia zaledwie mierną". Klasyczny przykład: standardy bezwzględne nie są o uniknięciu porażki, ale o uniknięciu „mierności".
Kieruje gniew na siebie (vs Keith — kieruje na otoczenie). „Większość jej złości jest skierowana na nią samą".
Zaobserwowane wzorce
- forsowanie do granic we wszystkich sferach jednocześnie (kariera, rodzina, dom, sport)
- niemożność cieszenia się sukcesami — natychmiastowe przejście do kolejnego
- koncentracja na 1 niedopracowanym detalu zamiast 99% udanego całokształtu
- lęk przed „miernością" (nie porażką)
- fantazja „kiedyś będzie inaczej" — perfekcjonizm odsuwa moment relaksu w nieskończoność
- kierowanie gniewu na siebie (vs Keith)
- depresja jako efekt chronicznego przeciążenia bez radości
Co pomogło
- →Konfrontacja z faktem, że „światełko w tunelu" nie nadejdzie — po każdym osiągnięciu pojawia się kolejny standard.
- →Praca z porównaniem reakcji na sukces (najlepsza średnia w klasie) — rodzice „się nie przejęli" — uświadomienie korzenia.
- →Praca nad cieszeniem się sukcesami zamiast obsesji na detali (ryż).
- →Rozluźnienie standardów w aktywnościach wypoczynkowych (tenis nie musi być perfekcyjny).
Rezultat
Praca otwarto-zakończona. Pamela używana w książce jako modelowy przykład Bezwzględnych Standardów + kierowania gniewu do wewnątrz (vs Keith — na zewnątrz).