Sally i Bruce
Sally · Bruce
Bruce wraca z pracy późno, Sally narzeka. Po sesji terapeutycznej każde formułuje, czemu zachowanie partnera „jest mu potrzebne": Bruce ma w tym ucieczkę przed prośbą o swoje potrzeby; Sally — pretekst do obwiniania go za własną rozpacz, że trwa w małżeństwie. Oboje „potrzebowali" problemowego zachowania.
Sytuacja
Bruce — zbyt bierny, by poprosić o to, czego chce w związku — wybiera ucieczkę. Wraca z pracy późno, by nie mierzyć się z Sally. Sally — w nieszczęśliwym małżeństwie, narzeka na męża.
Historia
Bruce wypróbował metodę pracy z postawą wspierającą objaw po sesji, na której jego żona narzekała, że on stale za późno wraca z pracy. Powiedział: „Muszę wracać późno, bo nie chcę mierzyć się z Sally. Jestem zbyt bierny, żeby poprosić o to, czego chcę w związku, więc najlepiej dla mnie jest się wycofać, niezależnie od tego, jak wiele nieszczęścia to przysparza. Tylko w ten sposób mogę zaprotestować i pokazać, że jestem nieszczęśliwy!".
Sally zastanowiła się nad tym, jak by się czuła, gdyby Bruce zawsze wracał do domu na czas: „Tak, potrafię sobie wyobrazić, że on codziennie o osiemnastej wchodzi do domu frontowymi drzwiami. Na początku czuję ulgę, ale potem zaczynam się robić niespokojna. To jest za bardzo regularne, staje się nudne. Może chcę tej niepewności wynikającej z tego, że nie wiem, o której Bruce wróci. Właściwie to potrzebuję czegoś, o co mogłabym go obwiniać, by usprawiedliwić własną rozpacz, że trwam w tym małżeństwie".
W ten sposób Sally i Bruce odkryli, że oboje „potrzebowali" stanowiącego problem zachowania. Służyło ono rozmaitym nieświadomym celom, stabilizując związek, lecz jednocześnie było źródłem dużego niezadowolenia. Wyposażeni w tę wiedzę małżonkowie mogli teraz zacząć pracować nad realnymi problemami w swojej relacji. Pierwszy ważny krok stanowi uświadomienie sobie tego, że jakaś część nas samych nie popiera zmian, które chcielibyśmy wprowadzić w związku.
Wzorzec relacyjny
- obwinianie partnera jako sposób na uniknięcie własnej decyzji
- ucieczka z domu jako pasywno-agresywny protest
- oboje partnerzy nieświadomie podtrzymują problemowe zachowanie
Pokazane pojęcia
- obie strony „potrzebują" stanowiącego problem zachowania
- zachowanie obronne stabilizuje związek przy jednoczesnym podtrzymywaniu cierpienia
- uświadomienie własnego sabotażu jako pierwszy ważny krok do zmiany
Co pomogło
- →Bruce po sesji powiedział: „Muszę wracać późno, bo nie chcę mierzyć się z Sally. Jestem zbyt bierny, żeby poprosić o to, czego chcę w związku, więc najlepiej dla mnie jest się wycofać, niezależnie od tego, jak wiele nieszczęścia to przysparza. Tylko w ten sposób mogę zaprotestować i pokazać, że jestem nieszczęśliwy!".
- →Sally wyobraziła sobie, że Bruce zawsze wraca na czas: „Na początku czuję ulgę, ale potem zaczynam się robić niespokojna. To jest za bardzo regularne, staje się nudne. Może chcę tej niepewności wynikającej z tego, że nie wiem, o której Bruce wróci. Właściwie to potrzebuję czegoś, o co mogłabym go obwiniać, by usprawiedliwić własną rozpacz, że trwam w tym małżeństwie".
- →Oboje odkryli, że „potrzebowali" problemowego zachowania — służyło ono nieświadomym celom, stabilizując związek, lecz było źródłem niezadowolenia.
- →Z tą wiedzą mogli zacząć pracować nad realnymi problemami w relacji. Pierwszy krok: uświadomienie, że jakaś część nas samych nie popiera zmian, których chcielibyśmy.